Untitled Document
Laurence Sterne
Ludzkie "ja" jest siedliskiem doznań kapryśnych, zaskakujących i intrygujących. Można je pominąć i skupiać się na opisywaniu tego, co w człowieku fundamentalne i ważne. Tylko czy warto?
Laurence Sterne nie był duchownym z powołania. Ten syn oficera, ukończywszy studia w Cambridge, przyjął wprawdzie święcenia duchowne i objął parafię Coxwold w hrabstwie Yorkshire, jednak ze swych obowiązków wywiązywał się wyjątkowo niedbale. W dodatku ciągle wdawał się w romanse, co spowodowało, że cieszył się nie najlepszą reputacją wśród okolicznych wiernych. Nawroty licznych chorób przyjmował więc jak wybawienie - mógł wówczas wyruszać w lecznicze podróże po Europie, które przynosiły mu mnóstwo ulotnych i pożądanych wrażeń. A w zapisywaniu tych wrażeń stał się mistrzem.
Literacką sensacją roku 1760 okazała się powieść Życie i myśli J.WPana Tristrama Shandy, w której główny bohater i jednocześnie narrator opisywał własne życie - od narodzin, a właściwie od czasów bytowania w łonie matki. Przez większą część opowieści Tri-stram pozostaje bowiem nienarodzony, a jego pojawienie się na świecie nie ma praktycznie żadnego
znaczenia dla toku opowiadania. O wiele ważniejsza jest galeria dziwacznych typów, które towarzyszą jego drodze życiowej. A jednocześnie swój tok narracji Tristram co chwilę przerywa licznymi dygresjami - dosłownie na każdy temat. W ten sposób igra z czytelnikiem, wciągając go w świat własnych przeżyć i doznań. Literatura nie znała dotąd takiego sposobu opowiadania.
A Sterne właśnie w nim zasmakował. W1765 roku wydał Podróż sentymentalną przez Francję i Włochy. I znowu nie był to poukładany i rzetelny zapis podróży, lecz zbiór ulotnych epizodów, rejestracja przelotnych znajomości, refleksji, wzruszeń. W zasadzie błahych i nieważnych, ale przecież zasługujących na opisanie. Znaczenie takiego zapisu było dla literatury o wiele bardziej doniosłe, niż się to wydawało współczesnym Sterne'owi. Dzięki tej nowej taktyce pisarskiej powieść stała się najbardziej giętkim i sprawnym gatunkiem literackim. Przed Sterne'em powieść była albo historią przygodową spisaną dla dostarczenia rozrywki, albo kroniką bieżącego obyczaju. Sterne uczynił z niej gatunek podobny do fantazji muzycznej. Pod jego piórem relacjonowana historia zaczęła mieścić nie tylko przebieg zdarzeń, ale i osobowość autora, jego humory i poglądy. Z tego patentu korzystały dziesiątki wybitnych twórców: od Mickiewicza, piszącego II część Dziadów, przez Josepha Conrada, posługującego się w powieści monologiem wewnętrznym, po Jamesa Joyce'a, stosującego "strumień świadomości". Z odkryć Sterne'a korzystali też liczni analitycy ludzkiej podświadomości, z Zygmuntem Freudem na czele.
Sterne w tej nowej manierze spisywał również swoje kazania, które pod jego piórem zmieniały się w błyskotliwe eseje biblijne. W parafialnym zaciszu najbardziej cenił jednak nie spokojną lekturę Biblii, lecz fakt, iż zza firanek plebanii mógł obserwować codzienną ludzką szarpaninę. A ta przynosiła mu coraz to nowe pomysły do kolejnych powieściowych dygresji.
1713 - Laurence Sterne przychodzi na świat w rodzin
|
 |